Tata co ćwiczy

Przepis na zdrowe dziecko

Zdrowe dziecko to aktywne dziecko, jak zadbać o zdrowie swojego dziecka?

Na pewno każdy z nas tak samo jak Kogut Domowy, słyszał o rosnącej pladze otyłości wśród dzieci.

Wynika ona z pewnością z nadmiaru bezwartościowej, przetworzonej żywności w diecie, ale duży wpływ na to ma także brak aktywności fizycznej.

Szerzej pisałem kiedyś o tym w jednym z moich artykułów na łamach Dadhero.pl.

Czasami wystarczy zwykły, rodzinny spacer. Fot. Archiwum prywatne

Nie bez znaczenia jest także stres oraz zbyt duża presja wywierana na dziecko.

Konsekwencje są opłakane , a leczenie otyłości –bardzo trudne.

Czy to wina rodziców, którzy nie dbają o jakość życia własnych dzieci? A może po prostu ponury znak naszych czasów?

Tato i Mamo, myślę, że najważniejsze są nawyki wyniesione z domu. Dlatego już od najmłodszych lat życia zadbaj o odpowiednią dietę i aktywność fizyczną swojego dziecka.

Dieta dziecka

Oczywiście dziecko w wieku szkolnym pójdzie do sklepu i kupi sobie chipsy czy batonik – i nikt nie jest w stanie go kontrolować.

Ale ryzyko kompulsywnego objadania się słodyczami na pewno jest większe u dziecka, które od najmłodszych lat je niezdrowo; a dzieje się tak, gdyż taką dietę propagują jego rodzice.

Jako Kogut Domowy jestem w ciężkim szoku jak widzę co rodzice są w stanie dać swojemu dziecku. Widziałem np. dziecko w wieku około 2 lat zajadające Snickersa lub pijące Coca Colę.

Dodaj do tego całe popołudnia i wieczory spędzone rodzinnie przed telewizorem – i katastrofa gotowa.

Oczywiście nigdy nie jest za późno, aby wprowadzić zmiany na lepsze, ale powinno stać się to udziałem całej rodziny.

Czasami do zabawy wystarczy zwykła opona ;-). Wideo: Archiwum prywatne

Tata siedzący przed komputerem w miską chipsów i wyganiający dziecko na trening nie zbuduje żadnego autorytetu i niewiele zdziała.

Czy jest jakaś uniwersalna recepta żeby dziecko nie było grube?

Tak. Przede wszystkim tata i mama muszą dawać przykład z góry, a co za tym idzie wszyscy musicie jeść zdrowo.

Oczywiście nie dajcie się zwariować – porcja lodów w letni dzień czy kawałek ciasta w niedzielę nikogo jeszcze nie zabiły. Nawet Kogut Domowy to przetrwał.

Ja nie jestem ani radykalnym rodzicem, którego dziecko na oczy nie widziało słodyczy, ale też dbam, abyśmy nie jedli byle czego. Sprawdzam skład i wybieram to, co ma najkrótszą listę składników.

Naprawdę da się kupić serek waniliowy, który ma 2, 3 składniki, a nie 15. Tata i mama muszą kupować z głową.

Niedługo napiszę o sposobach na wprowadzenie warzyw w ukrytej postaci do diety dziecka, a także zdrowych alternatywach dla sklepowych słodyczy. Tak! Kogut Domowy to przerabiał i poszło nieźle 😉

Stasiek na porannym wybieganiu. Fot. Archiwum prywatne

Dieta dziecka

W świecie idealnym dieta dziecka powinna się składać głównie z warzyw, wzbogacona o owoce, produkty sypkie (kasza, ryż brązowy lub czarny, makaron – najlepiej razowy).

Kiedy tata i mama jedzą mięso i produkty mięsne, to powinno się w niej znaleźć drób, wołowina, wieprzowina.

Jajka, mleko, jogurty, kefiry, ser biały i serki waniliowe. Z ryb najłatwiej chyba przemycić dziecku łososia i dorsza.

Co do słodyczy to Kogut Domowy śmiało poleca te własnej roboty (w prosty sposób można zrobić zarówno Rafaello jak i pyszną i zdrową Nutellę). Niedługo wrzucę na to kilka przepisów.

Staraj się stworzyć dietę wolną od przetworzonej żywości oraz ruch w każdej formie.

Rower, rolki, spacery, basen, wygłupy na placu zabaw (podoba mi się ten patent z placami zabaw wyposażonymi w sprzęt fitness dla rodziców).

W zimowe dni zapisz dziecko na zorganizowane treningi na sali gimnastycznej albo zapodajcie sobie sesję Play Station Move.

Pomysłów na pewno Ci nie zabraknie. Pamiętaj, że każdy ruch jest lepszy od braku ruchu.

Worek i rękawice z Allegro za grosze, zabawa na dłuższy czas. Fot. Archiwum prywatne

Sport to zdrowie

Moi synowie uprawiają sport w kilku wydaniach. Mamy w ogrodzie trampolinę, w lato rozkładamy basen. Uwielbiają te dwie aktywności.

Kupiliśmy im także gruszkę bokserską i korzystają z mojego worka. Mają także sprzęt do trenowania tenisa.

Oprócz tego po prostu ganiamy się w ogrodzie, gramy w piłkę, zbijaka, berka, szalejemy na tysiąc sposobów.

Staśka zapisaliśmy na piłkę, tenisa i basen. W zimę chodziliśmy z nimi na zajęcia Brazylijskiego jiu jitsu dla rodzin.

Kuba pewnie dopiero teraz będzie uczęszczał na zajęcia dodatkowe. Ma już 4 lata, więc to dobry okres na rozwój fizyczny. Ten mały skubaniec uwielbia biegać.

Ostatnio przebiegł mi za jednym zamachem 1,5 km na bieżni, bez przerwy. Jako Kogut Domowy i tata byłem w szoku. Musiałem go przekonać, żeby dalej nie biegł, bo bałem się, że zejdzie na zawał.

Nasz pierwszy wspólny bieg. Dzień Ojca. Fot. Archiwum prywatne

Tata i dziecko

Najlepiej jest uprawiać sport razem. Widzę po moich dzieciach, jak dobrze się czują kiedy razem skaczemy na trampolinie, ile zajawki sprawia im wspólne podnoszenie hantli.

Nie przekonasz dziecka do sportu, jeśli sam nie weźmiesz piłki i z nim nie pokopiesz. Uwierz mi, że to naprawdę wielka przyjemność zmęczyć się z dzieckiem.

Ja najlepiej wspominam czas, kiedy tata po pracy zabierał mnie do lasu pograć w piłkę. Warunki były spartańskie, bo grało się na leśniej ścieżce – dwa drzewa jako bramki i boisko pełne korzeni.

No, ale to były najwspanialsze momenty mojego dzieciństwa. Nie te kopanie piłki w klubie, a czas spędzony z tatą.

Kogut domowy nie wywiera presji

Nie ważne czy jesteś po prostu tata, czy rozszerzona wersja czyli Kogut Domowy, ważne jest to, żebyś nie wywierał presji na dziecku, to ma być zabawa.

Widziałem takie sytuacje, gdzie dziecko po kilkunastu latach trenowania jakiejś dyscypliny sportowej, osiąganiu sukcesów, kiedy trochę dorosło to powiedziało, że ono nie chce tego ćwiczyć.

Znam też sytuacje z życia siebie jako dziecka i siebie jako taty, gdzie widzę rodziców, którzy krzyczą na kilkuletnie dzieci bo źle podały piłkę, bo nie trafiły do bramki. To jest chore.

Mój tata nigdy nie wywierał na mnie presji, nie chciał ze mnie zrobić nowego Lewandowskiego, on chciał, żebym się cieszył sportem, żebym ćwiczył, bo od małego jestem z tych, co mają grube kości.

Ja jako tata i jako Kogut Domowy też nie wywieram presji, nie tworzę Messiego, Federera czy Phelpsa.

Zależy mi po prostu na tym, żeby się poruszali, byli zdrowi i żeby to co robią sprawiało im frajdę.

To tyle. Dobrego dnia.

Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button