Tata co ćwiczy

Jak ćwiczyć na wakacjach? Czyli jak nie zginąć z All Inclusive

Sport na wakacjach

Jak wiecie, nie odpuszczę żadnej okazji, żeby poćwiczyć – nawet na urlopie. Jako tata staram się po prostu za mocno nie zapuścić.

No i chociaż przyznam się bez bólu, że czasami przychodzi to z trudem, to jednak zawsze udaje się wrócić z wakacji z deficytem wagowym.

Co zrobić, żeby wakacje nie skupiały się tylko na leżeniu plackiem na plaży i korzystaniu z darmowych drinków marnej jakości? Jak ruszyć dupę i odpocząć aktywnie?

Prawdę mówiąc okoliczności temu zazwyczaj sprzyjają. Więc powinno być nam łatwiej pokonać wewnętrznego lenia.

Tylko dlaczego nie jest, drogi tato? Sprawdźmy…

Siłownia w hotelu

Jedną z rzeczy, które zawsze sprawdzałem przed wyborem wakacji było to, czy w hotelu jest siłownia.

Szukałem także zdjęć tej siłowni, żeby sprawdzić, czy da się poćwiczyć czy to tylko sztuka dla sztuki.

Od razu zaznaczam – nie róbcie tego. Jako Kogut Domowy zauważyłem, że nawet kiedy na zdjęciach siłownia wygląda w miarę przyzwoicie, to na żywo okazuje się, że połowa sprzętów nie działa.

Raz trafiła mi się naprawdę dobrze wyposażona siłownia, ale o której godzinie się w niej pojawiłem to zawsze był taki ruch, że nie dało się spokojnie poćwiczyć.

W obecnej sytuacji jest pewnie jeszcze gorzej, bo kto tam będzie dbał o to, żeby czyścić te sprzęty i dezynfekować?

Siłownia w hotelu często jest totalnym absurdem. Kogut Domowy mówi – olej to.

Nieźle wyposażona siłownia na wyspie Rodos. Wideo: Archiwum prywatne

Siłownia w okolicach hotelu

Co prawda mi się jeszcze nie zdarzyło, że w okolicach hotelu była normalna siłownia, ale znajomym się trafiły nawet sieciówki, które mamy w Polsce.

Kogut Domowy szuka czegoś innego. Przyrządy do ćwiczeń na placach zabaw, tzw. siłownie plenerowe.

Po raz pierwszy spotkałem się z nimi w Bułgarii lat temu kilkanaście. W Polsce, w mojej okolicy nie było takich cudeniek.

W Bułgarii co prawda nie ćwiczyłem, bo wyglądało to trochę jak siłownia na Pradze, z tą różnicą, że nie znałem języka bułgarskiego.

Praskie siłownie w piwnicach zawsze miały swój klimat, ale co innego jak widzisz 20 bysiorów mówiących w twoim języku, a co innego jak widzisz takie same karki, mówiące w obcym ci języku.

Siłowni plenerowych jest na szczęście coraz więcej i chociaż do mnie jednak wciąż za bardzo nie przemawiają, to jednak można trochę się poruszać i zmęczyć, a o to chyba chodzi?

Ich dużym plusem jest to, że są zazwyczaj zlokalizowane w pobliżu placów zabaw, a więc możesz poćwiczyć, kiedy twoje dziecko kopie w piaskownicy.

Ćwicz w pokoju hotelowym

Tu może ci przyjść z pomocą bardzo efektowny trening bodyweight, czyli z ciężarem własnego ciała.

Kogut domowy zapewnia – taki trening da ci popalić.

Każdy tata lubi klasyczne brzuszki, pompki, przysiady czy wykroki, to wszystko zapewni ci skuteczny trening.  

Zawsze możesz spakować do walizki najzwyklejszą skakankę. Dużo miejsca nie zajmuje, a da ci wymarzony wycisk.

Pamiętaj, że nawet 15 minut ruchu codziennie rano, to dużo lepiej niż jedyny twój ruch wakacyjny – stolik – szwedzki stół i tak 10 powtórzeń.

Bieganie

Nie każdy lubi biegać, to jasne. Bieganie wakacyjne to jednak coś zupełnie innego. Nie myślę o tym jak o wysiłku, a jak o odpoczynku.

Rhodos, Teneryfa czy Słoneczny Brzeg, nasze piękne lasy w Polsce, góry

Na wakacjach słońce wstaje dużo wcześniej i od razu robi się miło i przyjemnie. To idealny czas na reset.

Piękna pogoda, bryza od morza, szum oceanu, odgłosy ptaków, kóz i innych zwierząt, to jest naprawdę magiczne.

Kiedy biegnę w takim klimacie, to nie czuję zmęczenia, a banan na mojej twarzy jest większy niż kiść bananów.

Bieganie na wakacjach ma swoje duże plus. Jeden z nich na zdjęciu. Fot. Archiwum prywatne

Takie bieganie ma też ogromną zaletę. Tata może wówczas zwiedzić na spokojnie okolice. Sprawdzić w którym miejscu jest apteka, gdzie fajna knajpa, a gdzie ciekawe miejsce do spaceru z dziećmi.

Rano na ulicach jest kompletna cisza i spokój. No i to jest magiczne.

Kogut domowy ma tylko dwa problemy z bieganiem na wakacjach – trzeba wstać koło 5-6, a nie o 8-9. No i za granicą problemem może być język.

Czasami kiedy tak rano wychodzisz z hotelu to pada grad pytań w obcym ci języku – gdzie idziesz i po co. Zniechęca to o biegania.

Rowery

Świetnym sposobem na aktywność fizyczną są rowery. Rodzinna wycieczka rowerowa do fantastycznych lasów to świetna przygoda.

Z młodszymi dziećmi może być kłopot, bo trzeba już na etapie planowania sprawdzić czy w hotelu/apartamencie są rowery, rowery dla dzieci lub foteliki lub zabrać je w drogę ze sobą.

Nie jest to najwygodniejszy sposób na wakacyjne przygody, ale na pewno warty zachodu.

Dlatego jeżeli spędzacie wakacje w Polsce, to przemyślcie kwestię organizacji wycieczek rowerowych dla całej rodziny.

Pływanie

To często najłatwiejszy sposób na sportowe wakacje. Tata, mama i dzieciaki uwielbiają się pluskać. Nad wodą czas płynie bardzo szybko, więc nawet nie poczujesz zmęczenia.

Bieganie za dzieciakami na plaży i zabawy z nimi w wodzie to świetna rekreacja.

Basen, morze, ocean, jezioro… to najlepsza wakacyjna aktywność dla dziecka. Fot. Archiwum prywatne

Kogut Domowy przypomina jednak o tym, żeby pamiętać, że woda bywa cholernie niebezpieczna. No i to tata i mama muszą o tym pamiętać, bo dzieci nie czują tego zagrożenia.

Inne aktywności

Do wyboru oprócz powyższych mamy jeszcze mnóstwo świetnych aktywności – ścieżki, ścianki wspinaczkowe, parki linowe, rolki, gry zespołowe, itp… itd…

Kwestia wyobraźni i możliwości finansowych i terenowych.

Są jednak tacy, którzy uważają, że planowanie treningu na urlopie to przesada, że urlop jest po to, żeby odpocząć, a nie się męczyć.

Kogut domowy mówi – nie!

Każdy tata, który trenuje regularnie trenuje wie, jak niewiele wystarcza do wypadnięcia z rytmu treningowego.

Poza tym, jeśli trenujesz regularnie – z dużym prawdopodobieństwem po prostu to kochasz, więc po co zabijać swoją miłość.

Ja nie przestaję trenować podczas urlopu, tak jak nie odstawiam jako cukrzyk leków tylko dlatego, że są wakacje.

No i to co wreszcie najbardziej powinno przekonać każdego tatę do ćwiczeń – nigdy nie będziesz mieć tyle czasu na trening, co podczas urlopu.

Nie musisz realizować treningu w pośpiechu, przed czy po pracy – masz na to cały dzień.

Z drugiej strony nie musisz ściśle realizować codziennego planu treningowego, tylko postawić na taki rodzaj aktywności, który nie spowoduje u Ciebie przemęczenia i nie uprzykrzy odpoczynku Twoim najbliższym.

Podczas wakacji możesz też próbować nowych sportów. Nauczyć się nurkować, szaleć na desce.

Próbuj, kombinuj, korzystaj życia. Bo masz je tylko jedno.

To tyle. Dobrego dnia.

Tagi
Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button
Close
Close