Tata co ćwiczy

Najlepszy sport dla twojego dziecka

Kogut Domowy to wie…

W życiu każdego taty nadchodzi taki moment, że z chłopca musi zrobić mężczyznę. To tak w skrócie.

Chodzi o to, że w pewnym momencie swojego życia zauważasz, że twoje dziecko powinno uprawiać sport.

No i zaczynasz szukać rozrywek dla niego, a chwili odpoczynku dla siebie. Bo musisz przyznać, że ta godzina, kiedy możesz go zawieźć na trening i sobie odpocząć, to coś extra.

Tata myśli jaki sport wybrać…

W tym momencie patrzysz na 3 sprawy związane ze swoim dzieckiem i jego aktywnością fizyczną, a czasami na 4:

  • wiek dziecka
  • potrzeby dziecka
  • bliskość
  • twoje ambicje (na to nie zwracaj na razie uwagi)

Wiek dziecka

Tak naprawdę aktywność fizyczna dziecka jest wskazana już od jego pierwszych dni życia.

Od samego początku robisz mu jakieś masaże, które mają pobudzić neurony i mięśnie do pracy.

Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak od momentu kiedy dziecko już zaczyna dosyć poważnie chodzić. Chociaż wcześniej możesz już go przecież zapisać na zajęcia z pływania.

Tak samo biegi czy piłka nożna. Możesz w warunkach domowych, amatorskich uprawiać je już od najmłodszych lat, ale na profesjonalne zajęcia musi nadejść odpowiedni moment.

Kogut domowy zebrał poniżej kilka informacji, od kiedy twoje dziecko może uczęszczać na profesjonalne zajęcia:

  • 4 lata – jazda na łyżwach, jazda na koniu, judo, karate, ścianka wspinaczkowa
  • 5 lat – jazda na nartach, pływanie
  • 6 lat- piłka nożna, siatkówka, koszykówka, boks, bjj
  • 7 lat- jazda na snowboardzie, windsurfing, tenis
  • 8 lat – krótkodystansowe biegi, taniec, gimnastyka
  • 9 lat – kolarstwo
  • 10 lat – lekkoatletyka
  • 15 lat – siłownia (budowanie siły)
Piłka rozwija dziecko od najmłodszych lat. Wideo: Archiwum prywatne

Mówimy tutaj o profesjonalnych zajęciach sportowych, bo tak naprawdę prawie wszystkie powyższe dyscypliny możesz uprawiać dużo wcześniej, ale na amatorskim poziomie.

Mój starszy syn uczęszczał od 2 roku życia na piłkę nożną (piłkarskie przedszkole). Od najmłodszych lat uczył się pływać (szkółka dla niemowląt).

Od 4 roku życia uczęszcza też na zajęcia tenisa. Czasami razem z synami idziemy pobiegać do lasu lub na bieżnię.

Obecnie starszy – Stasio, który był już w 2 szkółkach piłkarskich w tym także w Legia Soccer Schools zadomowił się w okolicznym klubie Victoria Zerzeń.

Chodzi wciąż na zajęcia Tenisa i pływa w klubie Shark Team. Ostatnio przebąkuje jeszcze, że zapisałby się na jakieś sporty kontaktowe, może boks, może karate i tutaj myślimy o Uniq Fight Club.

Młodszy pewnie pójdzie podobną drogą, a wystartuje już w tym roku, bo skończył 4 lata, więc może zdobywać świat.

Aktywność wprowadzamy jednak od najmłodszych lat i nie patrzymy na to jak na wychowanie nowego Lewandowskiego czy Małysza.

Głównie chodzi nam o rozwój fizyczny dziecka, a także poznanie różnych sportów. Sam kiedyś odnajdzie swój ulubiony, ale żeby to zrobić to musi je trochę liznąć.

Tata jest dobrym przykładem

Dlatego Tato od najmłodszych lat rób to co Kogut Domowy – kup/zrób bramkę i grajcie w piłkę, nawet na śniegu. Rzucajcie piłką do kosza.

Biegajcie. Kup drabinki i inne przeszkadzajki i trenujcie koordynacje, bieg z przeszkodami.

Kup worek treningowy, nawet taki dla dzieci i ucz dzieci podstaw boksu. Przewracaj się z nimi po trawie, po podłodze, po macie, niech ci dadzą wycisk, niech będą górą.

Tato, spaceruj z dzieckiem po lesie, po górach, pływaj w bezpiecznych miejscach.

Dzieci uwielbiają sport, ale traktuj to jako zabawę, inwestycję w jego rozwój, a nie wykuwanie w nim super talentu i inwestycję w przyszłość, z planowanym zwrotem w przypadku transferu do Barcelony czy Realu.

Ćwicz z nim brzuszki, pompki, przysiady, kup mu ciężarki pół kilowe, albo i mniejsze. Niech przyzwyczaja mięśnie do aktywności i uczy się właściwej postawy

Potrzeby dziecka

Obserwuj w jakim kierunku podąża twoje dziecko. Kup piłkę, pograj z nim, zobacz czy się tym jara czy totalnie ma to w nosie.

Idź z nim pobiegać. Mój starszy syn lubi ganiać za piłką, ale tak biegać dla samego biegania to niezbyt. Młodszy natomiast uwielbia biegać na bieżni, a w piłkę to lubi stać na bramce.

Czasami dziecku brakuje pewności siebie i tutaj świetnym rozwiązaniem są sporty walki. Judo, Karate, Boks i inne kontaktowe zajęcia to nie jest nauka bicia kolegów.

Dzięki tym zajęciom dziecko uczy się szacunku do ludzi, dowiaduje się, że swoją siłę i umiejętności może wykorzystać tylko do obrony. Przy okazji uczy się pewności siebie.

Kiedy dziecko ma słabą przemianę materii lub po prostu, po ludzku – tuczysz je jak świnia, to świetnym pomysłem będzie basen, sporty zespołowe czy biegi.

Jako tata musisz po prostu wyczuwać potrzeby swojego dziecka i reagować na nie. Staraj się dla niego znaleźć taki sport, który pokocha.

Bliskość miejsca zamieszkania

Ważnym elementem każdych zajęć jest to, żeby zajęcia odbywały się w miarę blisko miejsca zamieszkania.

Przemyśl to dobrze, bo czasami może się okazać, że ani ty, ani żona nie możecie zawieść dziecka na trening i musi to zrobić np. babcia autobusem.

Często jest też tak, że dziecko po treningu jest zmęczone, a że trening odbywa się o 18:00, to musisz je szybko zawieźć na kolację, wykąpać i położyć spać.

Teraz mamy takie czasy, że szkółek piłkarskich, tenisowych czy klubów ze sportami walki jest w każdym mieście po kilka, a w tych większych to i po kilkaset, więc jest z czego wybierać.

Ważnym elementem jest także to, że w klubie, który masz pod nosem, często będą trenowali koledzy syna z przedszkola czy szkoły. Jemu będzie łatwiej, a i ty nawiążesz kontakt z rodzicami.

No i najważniejsze – jak dziecko zapomni korków, picia czy czegokolwiek, to nie musisz się przeprawiać przez całą Warszawę czy Kraków, żeby mu dowieźć buty.

Naprawdę 4 latek nie musi zaczynać swojego szkolenia od szkółki Realu, Barcelony. Legii czy Lecha. Na to przyjdzie jeszcze czas. Najpierw niech pozna podstawy.

Poszli sobie pobiegać, a co tam. Wideo: Archiwum prywatne

Ambicje

No i tutaj piszę o twoich ambicjach, bo dziecko to chce strzelić gola i tyle. Chce zdobyć medal (często dostają dzieciaki medale za samą aktywność na treningach)

Obserwowałem przez lata wielu ojców (zarówno kiedy grałem w piłkę jako nastolatek, jak i teraz podczas treningów moich dzieci) i widzę, że często robią straszną krzywdę dziecku.

Kilkuletnie dzieci są przez rodziców często traktowani jak profesjonalni sportowcy. Krzyczy się na nie, krytykuje, wyzywa.

Zanim zapiszesz swoje dziecko na treningi to zastanów się dobrze, czy przypadkiem nie realizujesz swoich niespełnionych marzeń o grze w Realu Madryt.

Dziecko ma czerpać z tego przyjemność i korzyści zdrowotne, a jego radość powinna być twoją radością.

Wspieraj go i pomagaj mu w ciężkich chwilach. Na krytykę (ale konstruktywną) przyjdzie czas, kiedy będzie już nastolatkiem.

Niech sport będzie dla niego zabawą. W innym wypadku może się okazać, że po 10 latach ładowania kasy w jakiś sport, syn ci powie, że go to właściwie nie interesuje i rzuca ten sport, bo robił to tylko dla ciebie.

No i pamiętaj, że to ty jesteś dla niego najlepszym przykładem. Tata z ciążą spożywczą krzyczący – “Jazda z k…ami” nie będzie dla niego autorytetem ze świata sportu.

Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button