Tata co zamiata
Trendy

Kiepski pan domu

Kogut domowy radzi jak nie zostać kiepskim panem domu.

Z mężczyznami jest tak, że nie bierzemy się za to, na czym się nie znamy. No może poza drobnymi wyjątkami, czyli tymi co znają się na wszystkim.

Kogut domowy lubi ten temat, bo jak sama nazwa wskazuje – jest kurą domową. Czy jest z tego dumny? Oczywiście, że tak. No dobrze, ale kim jest nieperfekcyjny pan domu?

Ruszyłem na łowy. Zarzuciłem sieci na jednej z grup zamkniętych na Facebooku (tak, tych dla tatów) i czekałem.

Niestety złowić najlepszy okaz nie jest zbyt łatwo. Dlaczego? Bo okazuje się, że mimo zmian, które zachodzą w społeczeństwie to wciąż większość mężczyzn uważa, że pewne obowiązki domowe powinny należeć do kobiet.

Pranie? Sprzątanie? Gotowanie? WTF, to takie nie męskie. To dowód na brak męskości.

Serio?

Kogut domowy, kto to taki?

Pod postem wywiązała się ostra dyskusja – czy pranie jest męskie, a może chociaż gotowanie jest ok?

Wyłowiłem kilka atrakcyjnych przypadków. Skontaktowałem się z nimi i tu mała wpadka. Na początku było 4 chętnych, w trakcie rozmowy zostało dwóch.

Ci, którzy zostali na placu boju poprosili – tylko bez nazwisk, bo żona… ejjj kochane panie, nie doceniacie swoich mężów? Nie lubicie jak was wyręczają w pracach domowych?

Brodacz w czapce wygraża komuś. Kogut domowy
Ja nie zrobię? Fot. Pixabay

Nieperfekcyjny pan domu

Kim zatem jest nieperfekcyjny pan domu? – to taki typ faceta, który nawet nie potrafi gwoździa wbić. Skąd się w ogóle biorą tacy faceci – pyta w rozmowie ze mną Łukasz.

Maciek trochę tą definicję rozszerza – musisz potrafić zrobić i w domu i w ogrodzie chociaż te proste czynności. Malowanie, drobne naprawy, składanie mebli, to są te rzeczy, które każdy facet zrobić musi umieć.

No właśnie, a jak nie musi? Co jeśli facet nie umie złożyć mebli, a potrafi posprzątać, wyprać i ugotować? – ja wiem, że czasy się zmieniają, że teraz kobiety czują się bardziej wyzwolone.

Nasze panie wchodzą na traktory, spełniają się zawodowo i przez to większość obowiązków spada na faceta, szczególnie kiedy nie pracuje lub ma wolny zawód, ale to są raczej przypadki skrajne – mówi Łukasz.

Dało mi to trochę do myślenia, bo ja sam w takim razie jestem, albo mężczyzną perfekcyjnym, albo totalnym kosmitą – wykonam proste prace naprawcze, a do tego potrafię ugotować, wyprać i posprzątać i co gorsza, sprawia mi to frajdę.

– pamiętam, jak żona była w ciąży i próbowałem ją czasami wyręczyć w niektórych obowiązkach. Udało mi się nawet nauczyć obsługi pralki, ale kończyło się to zawsze awanturą – nie ta temperatura prania, za długi cykl prania, pogniecione czy pofarbowane rzeczy – odpuściłem, powiedział Maciek.

Można więc śmiało wywnioskować, że kobiety wolą jednak zostawić sobie trochę obowiązków, aby zawsze móc nazywać nas nieperfekcyjnym panem domu.

Ja sam nigdy nie podejmowałem się prasowania, bo wiem, że to domena typowo kobieca, one chyba mają do tego odpowiednio skonstruowane dłonie i pierwiastek cierpliwości.

Próbowałem kiedyś wyprasować koszulę, odpuściłem po 5 minutach walki z zagięciami i stosem bluzgów, na szczęście obyło się bez wypalonej dziury na środku.

Dlaczego warto być nieperfekcyjnym panem domu?

Maciek stawia sprawę jasno – każdy powinien mieć swój zakres obowiązków.

Ja nie wchodzę do kuchni żonie, chociaż czasami korci. Nie wyręczam jej w codziennych obowiązkach.

To wszystko dlatego, że nie chcę żeby ona wtrącała się do moich rzeczy. 5 lat temu kupiliśmy mieszkanie.

Ja pracowałem 450 km od domu, wracałem w weekendy. Żebyś ty zobaczył co ona z teściową nawywijała.

Przybijały obrazki, malowały. Weekendy zamiast cieszyć się czasem z rodziną to poprawiałem ich zacięcie malarsko – konstruktorskie. 

Życie jest naprawdę dużo prostsze kiedy nie musisz sprzątać. Nie chodzi mi o to, że jestem jakimś brudasem, bo umiem zadbać o porządek wokół siebie.

Kiedy nie wykonujesz tych codziennych obowiązków – nie zmywasz, nie zamiatasz, nie pierzesz, to nie słyszysz, że znowu coś zrobiłeś nie tak.

To naprawdę jest męczące. Wolę słuchać już od teściowej czy żony, że ja się do tego nie nadaję, nie robiąc tego – śmieje się Łukasz.

Nie lubię robić rzeczy, na których się po prostu nie znam. Wychowywał mnie ojciec i on raczej zabierał mnie do warsztatu, do piwnicy.

Naprawialiśmy samochód, sprzęty domowe, sklejaliśmy modele. Typowo męskie zajęcia. Nigdy mnie nie uczono sprzątać, no chyba, że zabawki po sobie.

Praniem, sprzątaniem czy prasowaniem zawsze w moim domu zajmowała się mama. Lepiej jak jest to domena kobiet – dodaje Maciek. 

Łukasz uzupełnia swoją wypowiedź następującymi zdaniami – wiem, że żyjemy w czasach kiedy to roboty przejmują część obowiązków.

Zmywarka, odkurzacz robot, pralki już też mają programy do wszystkiego, teoretycznie więc powinniśmy przejąć w takim razie część obowiązków, ale po co?

Mam wrażenie, że w kobiecej naturze jest to, żeby wykonywać obowiązki domowe i nie chodzi mi o to, że jestem jakiś staromodny, ale widzę, że moja żona po prostu to lubi. 

To też nie jest tak, że zostawiam nieumyty talerz na stole i czekam, aż pokryje się pleśnią. Czy hoduję pajęczyny na pół ściany.

Jak trzeba to ruszę moje cztery litery i zadbam o porządek, ale jak nie muszę, to tego po prostu nie robię, są od tego lepsi – dodaje Łukasz. 

Hydraulik naprawia kran. Kogut domowy
Faceci… znają się na wszystkim. Fot. Pixabay

Faceci…

Okazuje się w takim razie, że my faceci, po prostu nie wtrącamy się tam, gdzie uważamy, że nie jesteśmy w stanie przegonić naszych partnerek.

Z jednej strony trochę się boimy porażki, a z drugiej, tak po prostu jest nam chyba wygodniej.

Co na to najbliżsi?

Musisz tutaj się zastanowić co jest dla ciebie ważniejsze. Ja już naprawdę wolę słuchać na spotkaniach rodzinnych jacy to niektórzy faceci są fajni, jak pomagają żonom.

Nie wiem jaka jest prawda, ale ja wolę być tym złym, niż słuchać od żony lub teściowej –  że to nie tak, to źle i tak dalej. Mam swoją działkę i nią się zajmuje – wspomina Łukasz.

Maciek dodaje – u mnie na szczęście niema z tym problemu. W rodzinie większość facetów to kawaleria.

Z jednej strony więc mieszkają sami, wiec nie ma kto im pomagać, dbać o porządek, ale z drugiej strony nie mają nad sobą bata, więc zmywają jak im już talerze wychodzą ze zlewu (śmiech)

Pamiętam takie święta Wielkanocne rok temu, jak moja babcia chwaliła męża mojej siostry, jaki on pracowity, czego to on nie robi.

Była to aluzja w moim kierunku. Tamten się puszył jak paw, rósł w oczach rodziny.

W kwietniu tego roku się rozstał z moją siostrą. Okazało się, że jednak nie był taki idealny – śmieje się Łukasz.

Kiedy cię czegoś w życiu nie nauczono, to nie można od kogoś tego wymagać – mówi Maciek – zawsze to mówię mojej mamie, kiedy mi mówi, żebym pomógł Kasi i trochę sprzątnął za nią.

Tłumaczę jej, że każdy ma swój podział obowiązków i tego podziału powinniśmy się trzymać. 

Nieperfekcyjny pan domu ma mniej seksu? Czyli dlaczego nie warto być nieperfekcyjnym panem domu?

Podobno ma się w życiu przez to mniej seksu – śmieje się Łukasz – tak twierdzą psychologowie.

Czytałem kiedyś jakiś artykuł na temat pożycia małżeńskiego i tam pisali, że jak będziesz pomagał w domowych obowiązkach to zyskasz w oczach kobiety.

Chodziło o to, że jak żona wraca do domu, to zamiast brać się za obiad czy zmywanie, może się do ciebie przytulić, odpocząć i ma większą ochotę na seks.

Ciężko odpowiedzieć na tak postawione pytanie – mówi Maciek. Na razie mam same plusy bycia nieperfekcyjnym.

Nie lubię być źle ocenianym. Wiem, że jak się na czymś nie znam, to nie zabieram się za to, bo to nie może się udać.

Może kiedyś pobędę przez tydzień czy miesiąc panem perfekcyjnym i sprawdzę czy coś się zmieniło, ale nie przypuszczam.

Kogut domowy i jego złote rady

Jak już pisałem, ja raczej należę do perfekcyjnych panów domu i widzę w tym kilka zalet.

Po pierwsze czasem traktuję to jako siłownię, kiedy nie mam chęci wyjść na trening.

Brzmi śmiesznie, ale takie grabienie ogrodu to nawet 500 kalorii spalone w godzinę. Odkurzanie to nawet 260 kalorii. Można więc to traktować jako niezły trening odchudzający. 

Po drugie zauważyłem, że w czystych pomieszczeniach pracuje się dużo lepiej, myśli się dużo bardziej efektywnie.

Kiedy wstajesz rano z łóżka i widzisz porządek, to chce ci się wstać. To kolejna zaleta.

Seks. Wspomniał o tym Łukasz. Ja też kiedyś czytałem jakieś dane z tym związane. Jedno warto tutaj podkreślić. W zależności oczywiście od twojej kobiety, bo panie też bywają różne.

Moja żona na przykład po przyjściu z pracy zabiera się od razu za sprzątanie, zmywanie, gotowanie.

Kiedy więc wraca do domu i wszystko jest zrobione, to widzę, że jest jej lżej na sercu i dzień mija całkiem inaczej.

Jak widzimy panowie są plusy i minusy bycia nieperfekcyjnym panem domu, a wszystko zależy tylko i wyłącznie od was, którą drogę wybierzecie.

Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button