Tata co wychowuje

Tablet, komputer, telefon, czy to dobre zabawki dla dziecka?

Pokemon zło…

Wreszcie dożyłem czasu w którym jako Kogut Domowy muszę zwalczać zło w życiu mojego dziecka. 6-latek dorósł na tyle, że zaczął uskuteczniać gry na tablecie.

Próbował mnie podchodzić od dwóch lat. Były jakieś niewinne gry, zabawy na tablecie, ale nie było na niej mocnej zajawki. Nawet Minecraft nie pochłonęło go bez reszty.

No i nastał czas Pokemonów. Jak ta aplikacja potrafi pozamiatać dziecko to nawet nie zdajecie sobie sprawy (no chyba, że wasze dziecko też potrafi leżeć nad telefonem i krzyczeć “pika, pika”, to wtedy rozumiecie).

Pokemon GO. Uwielbiana przez dzieci aplikacja na smartfony. Fot. Adobestock

Te dziwne stwory pojawiły się w naszym życiu jakiś miesiąc temu i nawet szczerze nie pamiętam od czego się zaczęło. Najpierw było niewinnie, więc nie zwracaliśmy na to uwagi.

Po tygodniu grania w Pokemony zaczęło się…awantury, że musisz mu dać grać, bo on musi złapać jakiegoś dziwnego stwora.

Na lody musisz z nim podjechać do konkretnej lodziarni, bo tam są Pokemony.

Kolejny krok to gadanie o tych dziwnych stworach od rana do wieczora, nie było innych tematów jak…

Tato, a wiesz, że Pikachu to… Tata, a wiesz, że Bulbasaur w 2 ewolucji… Tato, a wiesz, że Ash…

I wtedy tata powiedział – DOŚĆ. Zrobiliśmy wtorek dniem Pokemonów i dajemy mu się wtedy wykazać w swoim wirtualnym świecie. Wtedy może sobie gadać o nich do woli, może też chwilę pograć.

Czy elektronika szkodzi dziecku

Co za dużo, to nie zdrowo. Jasna sprawa, ale też nigdy nie byłem tatą, który całkowicie zabrania korzystać z elektroniki swoim dzieciom. Dlaczego nie?

  • tablet, komputer czy telefon może wspierać rozwój – są naprawdę mądre aplikacje, które pomogą w nauce języka, liczenia itp…
  • nie chcę, żeby odstawali od rówieśników. Czy nie będą czuli się dziwnie, kiedy ich kolega będzie potrafił używać w szkole tabletu, a on nie
  • czasami jest to jedyna opcja, żeby zająć dziecko czymś na chwilę, kiedy ty masz coś ważnego do zrobienia
  • nie wyobrażam sobie podróży samolotem, czy samochodem w dłuższe trasy bez tabletu
Rodzinne śniadanie. HALO! Czy wszyscy są tu obecni? Fot. Adobestock

Tak wiem, zaraz usłyszę – a my nie używamy tabletu, nie mamy telewizora i żyjemy. Chwała wam za to, ale my mamy i też jakoś żyjemy.

Jestem zdania, że wszystko jest dla ludzi, ale trzeba korzystać z tego z głową.

Kiedy widzę rodziców, których dzieci spędzają pół dnia przenosząc się sprzed telewizora do tabletu, to jestem temu zdecydowanie przeciwny.

Tak samo jak uważam, że 5 latek grający na konsoli, a do tego grający w GTA to jeszcze chyba nie ten moment rozwoju.

Często nie zastanawiamy się nad tym, jakie skutki w życiu dziecka przynoszą gry komputerowe, filmy na youtube, aplikacje w telefonie.

Jako rodzice nie zwracamy często uwagi na to w co właściwie gra lub co ogląda nasze dziecko. Warto to sprawdzić, zanim przekażemy mu telefon czy tablet do ręki.

Naukowcy często zabierają się do tego tematu, bo przecież chodzi o zdrowie osób dla nas najważniejszych.

Kogut Domowy postanowił więc przyjrzeć się kilku badaniom i wybrałem dwa najciekawsze.

Tablet zakłóca sen dziecka

Tato, choćbyś zaklinał rzeczywistość, myśląc że to tylko niewinny tablet, to naukowcy są innego zdania.

Tablet przed snem? To nie jest dobry pomysł! Fot. Adobestock

Zdaniem brytyjskich naukowców, dzieci, które regularnie korzystają ze smartfonów i tabletów, śpią nieco mniej, niż te, które nie używają tych urządzeń.

Według badań, każda godzina spędzona przed ekranem dotykowym skracała sen dziecka o 15 minut.

Badanie przeprowadzone przez Birkbeck w University of London obejmowało 715 rodziców dzieci poniżej trzeciego roku życia.

Rodzice wypełniali kwestionariusz, w którym pytano ich, jak często ich pociecha korzysta z urządzeń mobilnych oraz jak wygląda sen ich dziecka.

Okazało się, że:

  • 75% dzieci codziennie grało na smartfonie czy tablecie
  • 51% z nich było w wieku od sześciu do 11 miesięcy
  • 92% w wieku 2-3 lat.

Dzieci, które korzystały z urządzeń z ekranami dotykowymi w nocy spały krócej, za to więcej w ciągu dnia, zaś każda godzina użytkowania urządzenia mobilnego wiązała się ze skróceniem snu o ok. 15 minut.

Jeden z badaczy, dr Tim Smith w rozmowie z serwisem BBC News podkreślił, że co prawda nie jest to ogromna ilość, ponieważ dziecko w tym wieku śpi średnio 10-12 godzin dziennie, jednak w tak wczesnej fazie rozwoju liczy się każda minuta.

Mimo iż wyniki nie są ostateczne, Smith podkreśla, że wiele wskazuje na powiązania ekranów dotykowych z problemami ze snem.

Czy smartfony i tablety mają wyłącznie same wady?

Jedno z badań tego samego naukowca wykazało, że małe dzieci, które aktywnie korzystają z urządzeń z ekranem dotykowym, przyspieszają rozwój umiejętności motorycznych.

Zdaniem dr. Smitha jest zbyt wcześnie, by jednoznacznie określić, czy dzieci w ogóle powinny korzystać z tego rodzaju nowinek technologicznych.

Najlepiej na razie znaleźć złoty środek, wprowadzić pewne zasady dotyczące czasu spędzanego przed ekranem.

Kogut Domowy radzi : przede wszystkim powinno to być ograniczenie całkowitego czasu korzystania z tego rodzaju urządzeń, a już na pewno unikanie ich przed snem.

Również dr Anna Joyce, badacz ds. Rozwoju kognitywnego z Uniwersytetu w Coventry zaznacza, że za wcześnie, aby całkowicie zabronić dzieciom korzystania z tych urządzeń, na pewno jednak warto ograniczyć użycie urządzeń emitujących tzw. światło niebieskie nawet na kilka godzin przed snem.

Komputer, tablet…czy to tylko samo zło?

O grach komputerowych i oglądaniu TV przez dzieci powiedziano już wiele. Zazwyczaj tylko złego.

Ostatnie badania naukowców pokazują, że granie w gry komputerowe może mieć jednak „plusy dodatnie” . Kogut Domowy sprawdził to specjalnie dla dobra twojego dziecka.

Czy gry video to samo zło? Fot. Adobestock

Okazuje się, że granie w gry video może poprawiać kreatywność, spostrzegawczość, pamięć oraz opóźniać zachorowanie na Alzheimera.

Dzięki graniu będziemy mieli także bardziej sprawne dłonie. No chyba, że przesadzamy, to wtedy raczej pójdziemy w kierunku późniejszej ich rehabilitacji.

Komputerowy świat wpływa także na sposób podejmowania przez nas decyzji.

Nie dość, że dzięki grom podejmujemy je szybciej, to są jeszcze bardziej trafne.

Gry komputerowe mogą nam pomóc także w utrzymaniu dobrej formy.

Tata nie mówi tu jednak o granie w piłkę nożną na komputerze (tutaj zawsze zapach trawy i realne podcinki zwyciężają).

Chodzi raczej o gry video gdzie musimy wcielać się w rolę bohatera i biegać, skakać lub boksować, ale nie za pomocą pada, a specjalnych dodatkowych cudeniek do konsol.

Gracze potrafią także skupiać uwagę na kilku rzeczach jednocześnie, nie tylko w wirtualnej rzeczywistości, ale i jak się okazuje także w życiu realnym.

Okazuje się także, że granie pomaga w walce z dysleksją. Ciekawy pogląd, ale jak to mówią, z nauką się nie dyskutuje.

Od razu pragniemy zaznaczyć, że naukowcy w swoich badaniach brali pod uwagę granie w gry w wymiarze 30-60 minut dziennie, a nie całodniowe przesiadywanie przed komputerem.

Dlatego Kogut Domowy powtarza – wszystko jest dla ludzi, ale z głową.

Do rozrywek wirtualnych koniecznie dodaj ruch na świeżym powietrzu lub rodzinne granie w tradycyjne planszówki.

Równie dobrze pomoże to w rozwoju psychicznym i fizycznym waszego dziecka, a do tego wszystkiego zbliży waszą rodzinę, a to chyba jest najważniejsze.

Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button