Tata co wychowuje

Tato, poczytaj mi!

Książki czytamy z synami bo lubimy. Z tego wpisu dowiesz się tego, jak zaszczepić dziecku miłość do książek, czyli:

  • po co czytać dziecku
  • jak czytać dziecku
  • co czytać dziecku

Kogut Domowy zachęca do przeczytania tego wpisu. Po nim pokochacie wspólne czytanie z dziećmi i stanie się to waszą nową ulubioną zabawą. 

Tato, a jeżeli już czytacie i się dobrze przy tym bawicie, to przeczytaj ten tekst, bo może znajdziesz w nim coś nowego albo co ważniejsze, po jego przeczytaniu podzielisz się ze mną swoimi odkryciami lub pomysłami na wspólne lektury. 

Polak czyta czy nie czyta?

Wszyscy dookoła mówią, że jako naród czytamy tak mało. Dane niestety nie kłamią.

Według raportu Biblioteki Narodowej z marca 2019 r., tylko 39 proc. badanych przeczytało w ubiegłym roku minimum jedną książkę.

Dane za: Biblioteka Narodowa

Woła to o pomstę do nieba, prawda?

Kogut Domowy z synami zawyżają normę i to znacznie. Napiszę ci  dzisiaj o tym czy warto czytać, co czytać i jak czytać.

Tato, poczytasz mi?

To chyba najwspanialsze zdanie, które można usłyszeć od dziecka.

Dlaczego? Masz tutaj za jednym zamachem rozwiązane dwie ważne sprawy.

  • sama prośba dziecka, która znaczy tak naprawdę tyle co: „tato chcę się przytulić, chcę być blisko ciebie, potrzebuję cię.
  • drugie znaczenie tego zdania to tak naprawdę wypowiedziane słowa – „chce się rozwijać tato, chcę poznawać świat”

Czy to nie jest najwspanialsze na świecie? Czuć się potrzebnym, czuć się autorytetem dla swojego dziecka?

Czasami się przysnęło podczas czytania 😉 Fot. Archiwum prywatne

Naszym chłopakom czytamy praktycznie od urodzenia, a nawet powiem inaczej – od samego zapłodnienia.

Już kiedy chłopaki byli w brzuchu u Ani, to czytałem im bajki.

Przykładałem głowę do brzuszka żony i słuchałem czy się poruszają, a przy okazji przemycałem im treści od Tuwima, Konopnickiej, Fredry i innych polskich twórców,  

Może to zabrzmi śmiesznie, ale mieliśmy wrażenie, że oni tego naprawdę słuchali, uspokajali się w brzuchu, kiedy tylko zaczynałem czytać. 

Później czytaliśmy im od pierwszych dni na świecie, właściwie od pierwszego dnia spędzonego w domu.

No i co najlepsze, najbardziej podobały im się te bajki, które słyszeli przez skórę,  pływając w płynie owodniowym 😉 W sumie SPA i czytanie to niezły sposób na 9 miesięcy uwięzienia 😉

Okazało się to strzałem w dziesiątkę.  Teraz uwielbiają słuchać jak im się czyta, nie nudzą się, nie przeszkadzają, chłoną książki, a Stasiek nawet już niektóre zna na pamięc i zaczyna udawać, że sam czyta 😉

Za nami już setki przeróżnych książek,

Co prawda, Kuba ostatnio zafiksował się na jednej książce i głównym daniem w Menu jest Encyklopedia Dinozaurów.

Nie jest to co prawda pozycja stworzona dla 4 latka, ale kiedyś głupi tatuś mu kupił 😉 i od roku w zasadzie co noc musimy czytać o 3 dinozaurach + na koniec zawsze o T-Rexie.

W ciągu dnia pozwalam sobie na przemycenie innych treści, ale noc jest tylko dla encyklopedii dinozaurów 😉

Z kolei starszy, 6 letni Staś chłonie wszystko. Między innymi idiotyczne komiksy. 

Na szczęście wytłumaczyłem mu, że możemy je czytać tylko raz na tydzień, bo nie niosą żadnych ciekawych treści poza “bing”, “bum”, trach”. Tutaj prym wiodą Ninja Go i Super zings.  

Stasio czasami jednak ma chwile refleksji i pyta mnie o Boga: czy istnieje, kto nas stworzył i kto stworzył samego Boga. 

Nie wiem, jaka jest najlepsza odpowiedź dla dziecka w wieku 6 lat. Dlatego po odpowiedź sięgnąłem do książek.  

Czytaj dziecku o Bogach, Bóstwach i Religiach, to rozwija jego światopogląd. Fot. Archiwum prywatne

Czytamy na zmianę o różnych bóstwach: poznajemy Biblię, mitologię grecką i rzymską, mitologię Słowian. Spokojnie, na rynku księgarskim są fantastyczne wersje dla dzieci, napisane w zrozumiałym dla nich języku i wzbogacone naprawdę pięknymi obrazkami. Stasio te książki uwielbia.

Kogut Domowy czyta dzieciom…

No właśnie, w takim razie co warto czytać dziecku? To wszystko zależy od wieku.

Zauważam nawet, że Stasio i Kubuś mają książki, których uwielbiają słuchać razem, a są takie, których jeden nienawidzi, a drugi uwielbia. A między nimi jest tylko 2 lata różnicy.

Zastanawiałem się więc, czy nie stworzyć rankingu książek dla dzieci. Tylko później zadałem sobie pytanie – czy ja jestem ekspertem w tej sprawie? Nie. Jestem po prostu tatą, który lubi dzieciom czytać książki. 

Zamiast rankingu mogę jednak polecić kilka pozycji, które sprawdziły się w naszej rodzinie. 

Tak jak wspominałem powyżej, idealne są książki o bogu, wierzeniach i tu warto nie zamykać dziecka na jedyną słuszną religię, którą praktykujesz. Pokazując mu różne religie, wierzenia, obyczaje, uczysz dziecko, że świat jest różnorodny i każdemu należy się szacunek.

Na pewno świetnym rozwiązaniem codziennych problemów jest seria „Tupcio Chrupcio”  bardzo nam pomogła w momentach, kiedy musieliśmy coś osiągnąć. W tych książeczkach poruszane są takie tematy, jak np.  pozbycie się pieluchy, pojawienie się na świecie młodszego brata, nocnych strachów itp. 

Przeczytajcie razem książkę, a w międzyczasie rozmawiajcie z dzieckiem o tym,o czym czytacie. Serii w stylu „Tupcio Chrupcio” jest zresztą całe mnóstwo, jest na przykład Myszka w Paski, jest Pucio i pewnie jeszcze setki innych ciekawych pozycji. Znajdź te, które są najlepsze dla twojego dziecka, te które polubi.

Dzięki nim dużo łatwiej jest wytłumaczyć dzieciom wiele czasem trudnych dla nich rzeczy.

Łatwiej im wytłumaczyć przy pomocy bajki, że nie robi się siku w pieluchę, a na nocnik, niż wiecznie ganiając za dzieckiem z nocnikiem 😉

Wiersze dla dzieci. Tutaj nie mam konkretnych propozycji bo jest ich całe mnóstwo, a większość z nich różni się tylko ilustracjami.

Sami mamy chyba z 10 różnych wydań wierszy dla dzieci, które poza ilustracjami różnią się może jednym lub dwoma wierszami. 

Szczególnie polecam klasyki polskich pisarzy. Dziecko uwielbia rymowanki, krótkie utwory wierszowane. Szybko je zapamiętuje, więc po kilku razach możecie już czytać razem.

Uwielbiamy to z moimi chłopakami, kiedy ja czytam jedną część zdania, a oni kolejną. Bawimy się doskonale. 

Czytać można zawsze i wszędzie, nawet podczas zakupów w markecie. Fot. Archiwum prywatne

Tato. wybieraj popularne pozycje

Świnka Peppa”, „Psi Patrol”, „Masza i Niedźwiedź”- całkiem fajne książeczki.

To nie tylko piękne ilustracje i odskocznia od telewizji. To prawdopodobnie również ulubione postacie twojego dziecka, bohaterowie, których zna i lubi.

Są więc doskonałą alternatywą dla bajki w telewizji. Spisano już chyba wszystkie odcinki 😉 

Książki o zawodach (strażacy, policjanci itp…), psach (np. seria o Falco – super).

No i wszelkie atlasy, albumy, encyklopedie o świecie, człowieku. Dzieci lubią ciekawostki, uwielbiają poznawać różne zawody, ale także swoje ciało czy miejsce w którym  żyją.

Uwielbiają słuchać o zwierzętach, a nawet o historii świata. Przy pomocy tych pozycji możesz opowiedzieć dziecku o swojej pracy lub o bohaterstwie żołnierzy, strażaków, czy policjantów.

Uważaj tylko, bo gdy za mocno wejdzie w dziecku jakiś zawód to skończysz kupując strój policjanta i będziesz musiał odgrywać rolę bandziorka 😉

Kogut domowy radzi jak czytać…

Pamiętaj, że czytanie dziecku to nie jest beznamiętne przetwarzanie tekstu na mowę.

To okazja do wspaniałej zabawy! Zmieniaj intonację, czytaj raz głośniej, raz ciszej. Niech ten wiersz czy ta książka „żyje”.

Czytając monotonnie, zaspanym głosem, znudzisz dziecko. Uwierz mi, to naprawdę mega frajda wcielać się w różne postacie z bajek.

No dobrze, monotonnie, nudnie, powoli też możesz czytać, ale tylko wtedy kiedy chcesz uśpić dziecko.

Tak robiliśmy, Zaczynaliśmy chłopakom czytać normalnie, a później coraz wolniej i coraz ciszej. Działało lepiej niż Kaszpirowski.

Wspólne czytanie przyniesie Twojemu dziecku mnóstwo korzyści.

Nie tylko Was zbliża, ale również rozwija inteligencję smyka, uczy zachowań społecznych, rozwiązywania problemów, pozwala zrozumieć niektóre rzeczy. 

Przy pomocy książek możesz w sposób nieświadomy dla dziecka przemycać treści i wiadomości, które bardzo przydadzą mu się w życiu.

Dlatego też ważne jest, aby lektura była odpowiednia dla wieku i sytuacji.

Warto poświęcić choć kilkanaście minut dziennie na wspólne czytanie książki. Jeżeli nie masz czasu w ciągu dnia, zrób to przed snem.

Wówczas książka idealnie wyciszy twoje dziecko po dniu pełnym emocji. 

Ważne, żeby wybierać książki, które mają ciekawe ilustracje i niosą przydatne dla dziecka treści. Powinny być też dopasowane do wieku malucha: „Kubuś Puchatek”, seria o Mikołajku czy „Mały Książę” mogą być zbyt duże objętościowo, przez co młodsze dziecko szybko się nimi znudzi. 

Ja strzeliłem tak sobie w kolano Małym księciem, Akademią Pana Kleksa, Mikołajkiem, ale i za długim wydaniem, bo książkowym, Kubusia Puchatka.

Za dużo treści, a za mało obrazków jak na wówczas 2 i 4 latka. Pewnie ze Stasiem za jakiś czas spróbuję znowu, może teraz przetrawi.

Na koniec więc moja jedna myśl, którą zapamiętaj do końca swoich dni. Kiedy słyszysz “poczytaj mi, tato”, nie wykręcaj się brakiem czasu. Nie warto. 

To tylko kilka minut twojego cennego czasu, a dla niego to jak galaktyka miłości, którą mu właśnie podarowałeś. 

Tagi
Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button
Close
Close