Trendy

Czy na Covid może zachorować zaszczepiony?

Jestem zaszczepiony i dopadł mnie Covid, jakie mam z tego wnioski?

Jak zachorowałem na Covid-19?

Dobre pytanie ;-) Nie wiem. Jestem w pełni zaszczepiony już od maja, noszę maseczkę, dezynfekuje ręce, a jednak pewnego wieczoru postanowiłem położyć się wcześniej do łóżka, bo poczułem się osłabiony.

Zaczęło mnie trząść z zimna i miałem 37,2 co przy mojej stałej temperaturze w okolicach 35,2 to jak gorączka ;-) Później zaczął się kaszel, bóle mięśni, więc rano wybrałem się do lekarza. Bóg dał, że poszedłem jeszcze na normalną wizytę.

Lekarz mnie osłuchał, zbadał saturacje, temperaturę (termometr w przychodni pokazał, że za niska temperatura i nie da się zbadać), no i na wszelki wypadek skierował na test na covid.

Test po 15 minutach dał wynik pozytywny, wróciłem do lekarza, przepisał amantadynę, ketonal fast i syrop na kaszel. No i powiem Wam tak szczerze, że szczęście w nieszczęściu – miałem normalną wizytę u lekarza, bo nie jest o to tak łatwo.

Ta cała masakra, bo inaczej tego nie da się nazwać, trwa właściwie do dzisiaj (zaczęło się 26.10). Przez 10 dni kaszel, bóle mięśni, osłabienie i skoki temperatury, potem utrata węchu i smaku.

Masakra. Wszystko co jesz smakuje jak styropian, karton lub jak woda. Robisz 10 kroków i do łóżka na dwie godziny, nie masz siły na nic. Kręci ci się w głowie.

No i do dzisiaj w zasadzie czuję się osłabiony, nie mam węchu (chociaż intensywniejsze zapachy już delikatnie wyczuwam), smaku też brak no i katar z kaszlem jeszcze się przebijają ;-(

No i teraz czas na podsumowanie, z mojego punktu widzenia.

Szczep się!

Czy szczepienie miało sens? Uważam że tak, bo czytając o przebiegu covida to uważam, że te szczepienia naprawdę uratowały mi życie.

Mam cukrzycę i cukry utrzymywałem w ryzach, chociaż nie było to łatwe. Sam kaszel chociaż czasami prowadził prawie do wymiotów, to był zdecydowanie delikatniejszy w smaku niż życie pod respiratorem.

Samo to, że mogłem leżeć w łóżku, w domu z rodziną, mogłem patrzeć na dzieci, rozmawiać z nimi, czytać im bajki na odległość, samo to warto było zyskać dzięki szczepieniu.

Naprawdę wierzę w to, że szczepionka spowodowała mimo wszystko dosyć spokojny przebieg choroby. No bo chociaż bolało, wkurzało i było źle, to jednak żyję i to jest najważniejsze.

Czy zaszczepię się trzecią dawką? jeżeli będę miał taką możliwość to oczywiście, że tak!

Służba zdrowia

Teraz kolejny argument za szczepieniem – służba zdrowia. Odkąd dowiedzą się, że masz covid to zapomnij o jakiejkolwiek pomocy. Dlaczego? Bo możesz liczyć tylko na teleporadę, a tam z żoną, która także zachorowała (na szczęście chorowała łagodniej ode mnie) usłyszeliśmy:

  • po co pan bierze amantadyne – ona nie działa
  • co ja mogę panu przepisać? (sam musiałem podyktować leki jakie chcę dostać)
  • teraz to pozostaje tylko cierpieć z godnością

To jest autentyczna pomoc z teleporady, gdyby nie to, że lekarz przyjął mnie na wizytę zanim zdiagnozował mi covida, to pewnie leczyłbym się głównie modlitwą.

No i jeszcze ciekawostka, dzień po moim zachorowaniu, moja żona poszła na wizytę do lekarza, co ciekawe nazywa się Groborz ;-) chociaż bardziej tu chyba pasuje Grabarz ;-). Bez osłuchania jej, chociaż mówiła, że mąż od wczoraj ma covida – postawił diagnozę – to nie covid i proszę flegaminę zażywać.

Sama zleciła sobie badania na covid i okazało się, że jest pozytywna.

Takich konowałów co nawet wizytę w gabinecie traktują jak teleporadę to powinno się na taczkach wywozić. Bóg dobrze wiedział, jakie nazwisko dla niego wymyślić.

Sanepid

No i na koniec ciekawostka od sanepidu ;-) Po teście zalogowałem się na konto pacjenta i zleciłem sobie kwarantannę ;-). Prawilny obywatel. Oddzwonili jeszcze z sanepidu, żeby uwięzić moje dzieci na kwarantannie i co wydarzył się dalej? ;-)

No więc, zainstalowałem sobie aplikację Kwarantanna domowa, ale niestety jak się okazało, nie mogę jej uruchomić, bo nie dochodzą do mnie SMS, a trzeba aktywować SMS ;-)

Przez cały okres mojej kwarantanny nikt do mnie nie dzwonił, nie przyjeżdżał, totalnie nic, więc mogłem robić co chcę, ale uwaga ;-)

Do mojej żony raz nawet przyszła prośba o zrobienie zdjęcia. No i nic poza tym. Dzieci natomiast od wczoraj 8 razy zostały poinformowane o kwarantannie ;-) W niedzielę 8 telefonów z tą samą treścią ;-)

Bałagan, syf i kilogram mułu. No i jak to ma wszystko funkcjonować?

Covid – prośba na koniec

Taka mała prośba ode mnie, ale w sumie co ja mogę. Więc tak szybko, żeby gitary nie zawracać:

  • szczepcie się
  • noście maseczki
  • dezynfekujcie ręce
  • włączcie myślenie

Dla dobra swojego i swoich bliskich.

Pokaż więcej

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button